• Wpisów: 34
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 23:32
  • Licznik odwiedzin: 11 933 / 1384 dni
 
inseparables
 
Witajcie kochani :* ostatnie dni były dla mnie trudne do ogarnięcia.Moc nauki,sprawdziany,kartkówki,ale jakoś daję radę :)
Z całego mojego serduszka chcę Wam bardzo podziękować ! Nie za licznik,nie za komentarze lecz za to że poprostu jesteście tu ze mną i motywujecie do dalszego działania..Ja nie byłam aktywna,ale wy przeciwnie! Stradznie sie wzruszyłam :3 kocham Was najmocniej <333
Okej..kolejna sprawa to rozdziały :D zaczynam pisać 2 rozdzialik ;3

******
Siedziałam..co jakiś czas spoglądałam w jego szmaragdowe oczy.Chłopak był przystojny..ale dlaczego mnie porwał jeśli mogę to tak nazwać.Uniosłam głowę.W tym to momencie nasze spojrzenia się wzajemnie spotkały i poczułam coś dziwnego.Nie widziałam go wcześniej.Obcy facet zasłonił mi oczy i zabrał do samochodu.dziwne..Podniosłam się z miejsca,jednak on wykonał szybki ruch,która posadził mnie znowu na miejscu.Wystraszyłam się nieco.Mężczyzna miał ponury wyraz twarzy.Nie uśmiechał sie już.Tym razem na jego buzi malowała się złość.Może jestem niegrzeczna,ale to ci sie należy- krzyknęłam..mój obcas wylądował w jego kroczu.Jęknął i opadł na ziemie..otworzyłam samochód,zaczęłam biec.Nie było ważne gdzie..liczyło się teraz tylko to czy uciekne..czy zdążę..Biegnęłam przez siebie..nie zatrzymywałam się choć moje nogi powoli odmawiały posłuszeństwa..Miałam dość,ale bałam się że mnie złapie..znajdzie..i najgorsze zgwałci! Tego się bałam najbardziej..dlatego ostatnimi resztkami sił dobiegłam do najbliższego domu.W tym momencie nie liczyło się t kto w nim mieszka ! Nie wiedziałam co mnie czeka.Nie wiedziałam nic..pragnęłam uwolnić się od tego typa.Zapukałammoocno,drzwi uchyliły się...za rogiem słyszałam twgo faceta..spytałam właściciela czy mogę na
chwilę zatrzymać.Zgodził sie..był młodym chłopakiem..nie wiele starszym ode mnie może rok,dwa lata..Zaprowadziłmni e do kuchni..kazał się rozgościć.Usiadłam przy małym drewnianym stole.Miał bardzo ładny domek.Nagle przez okno zauważyłam go ! Zmmierzał właśnie tutaj ! Gdy stanął przed drzwiami..język podszedł mi do samego gardła.Bałam się.Teraz jest ich dwóch..i co teraz ? To pewnie koledzy.Chłopak zauważył moje zdenerwowanie..od razu spytał o co chodzim.co sie dzieje..opowiedziałam mu sytuacje z tym typem.
- A..a teraz tu jest.Pod twoim domem i chce wejść.- kończyłam gdy usłyszeliśmy dzwonek do drzwi..
- Ide...- odezwał się szatyn.Otworzył drzwi..słyszałam tylko jakieś śmiechy i gadki ...spoglądałam przez uchylone drzwi..nagle..bum brunet spojrzał mi w oczy.Schowałam się...
-Czekaj..Widziałem tam.
- Nikogo tam nie ma nic nie gadaj.Tylko już możesz sobie iść.. - mówił chłopak.
- No Okej stary..jak sobie chcesz.- oznajmił i odszedł.
*****
*Jorge*
Dziewczyna,która złożyła mi dzisiaj niezapowiedzianą wizytę wyglądała na bardzo eystraszoną gdy zobaczyła mojego przyjaciela Diego.Nie mam pojęcia..co on jej zrobił.Po jej zachowaniu wnioskuję,że nie powiedziała mi wszystkiego.Wszedłem do kuchni..dziewczyna siedziała no sofie..
- HejHej,poszedł nie martw sie.W ogóle to Jorge jestem.- wyciągnąłem dłoń.
- Martina,miło mi.Dziekuję Ci że mogłam tu do Coebie wejść i za wszystko.
- Mi również miło..Nie masz za co ;3
- Mam :)
- Martinko to może dasz mi swój nr telefonu ?
- Mogę :)
- No to proszę..
- 630 666 195
- Puszcze sygnał...
(Dzwoni) okej juz..powinien Ci sie wyswietlic ;)
- ok.Jeszcze raz Ci dziekuje.. :33
- Ja dziekuje..że mogłem Cię poznac...
******************
Misiaki..to juz koniec 2 rozdzialu :D wszystko dla Was ;333
1.Co Lwon pomyślał o Diego ?
2.Czy zadzowni do Tini?

Pozdrawiam, <333
Dobranoc :* :*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego